Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 28 października 2018

Wyjątkowy rok, czyli "365 dni. Zobaczymy się znów"

   Miałam tą recenzję napisać wieki temu, ale mój czas wolny był ograniczony do minimum i nie miałam siły ani motywacji, żeby usiąść i zebrać myśli, ale już to nadrabiam!
 
   Sięgając po "365 dni. Zobaczymy się znów" nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać. Po skończeniu książki mam mieszane uczucia. Nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobała, ale nie było też zachwytów.
   Powieść Alicji Górskiej opowiada o studentce Lullaby, która ma niemal idealne, perfekcyjnie ułożone życie - ma narzeczonego, kochającą rodzinę, studiuje na wymarzonym kierunku i pracuje, pisząc teksty piosenek. Oczywiście sprawy musiały się skomplikować i w życiu dziewczyny zachodzą zmiany, niekoniecznie na lepsze.
   Zacznijmy od plusów tej książki. "365 dni..." jest pełne mądrych, dojrzałych myśli. Niektóre z nich zmieniły mój pogląd na niektóre kwestie i za to jestem wdzięczna tej lekturze. W książce pada światło na ważne tematy, poza tym podziwiam, że Alicja w tak młodym wieku napisała spójną całościowo historię, która ma sens. Podoba mi się też początek "365 dni...", ponieważ nie wszyscy autorzy potrafią napisać go w ten sposób, aby zachęcić do kontynuowania lektury - tutaj się  to udało.
   Jednak nie jest to tytuł idealny, czas na ukazanie minusów, które nie pozwalają mi uznać tej pozycji za świetną. Bohaterowie są dla mnie mało wyraziści - nie potrafiłam się z nimi zżyć i brakowało mi w nich stanowczości. Nie pasowało mi też zachowanie głównej bohaterki w stosunku do jej narzeczonego - nie mogę o tym dokładniej napisać, gdyż byłby to spoiler. Zabrakło mi tutaj również rozwinięcia pewnych wątków. Było sporo momentów, kiedy dostawaliśmy informację o czymś, ale brakowało właśnie tych kilku słów więcej w temacie.
   Bardzo lubię Alę i jej profil na instagramie, jednak jej książka nie do końca spełniła moje wymagania. Na moim profilu niedługo pojawi się rozdanie z tym właśnie tytułem, więc jeśli chcecie poznać historię Lullaby lub przekonać się czy spodoba się Wam ta historia bardziej niż mi - czekajcie na rozdaniowy post!

Ocena książki: 6/10
Ilość stron: 190
Autor: Alicja Górska
Wydawnictwo: Novae Res

środa, 5 września 2018

Larista - L'amore a prima vista.

   Jakiś czas temu przeczytałam "Laristę", czyli książkę autorki, której twórczość od dawna chciałam poznać. "Larista" to połączenie young adult z fantastyką, umieszczone w polskich realiach - jednak w ogóle nie czuć w tej książce "polskiego stylu". Nareszcie na naszym rynku wydawniczym zaczynają pojawiać się książki dla młodzieży, w których autor pisze ciekawie i nie traktuje nastolatków jak dzieci z piątej klasy.

"- No tak - skwitowałam. - Tobie lepiej brzmi: Rape me, my friend wykrzyczane przez blond ćpuna?

- Nie waż się tak mówić o Cobainie - zawrzała."

   Powieść skupia się na Larysie, maturzystce, która zawsze marzyła o wielkiej miłości. Mimo posiadania najlepszej przyjaciółki, sporego talentu plastycznego i kochających rodziców, co nie każdemu jest w życiu dane, dziewczynie czegoś brakuje. Księcia na białym koniu? Otóż nie, bo jej wybranek jeździ czarną alfą romeo. Jak często we współczesnych książkach bywa - Larysa spotyka dwójkę nieznajomych - tylko czy ten, który zdaje się być zły może okazać się dobrym? Pozory często mylą w realnym świecie, a co dopiero, gdy pojawia się w nim coś nieznanego.



"W moje głowie rozległ się męski głos, niski i głęboki: "Bądź uważna. Skoncentruj się i patrz przed siebie." 

   "Larista. Wysłannicy." to naprawdę przyjemna książka na jeden - dwa wieczory, która Was rozbawi, skłoni do myślenia i zaskoczy oryginalnym pomysłem na wątek fantasy. Mi bardzo się podobała, napisana jest dość specyficznie, bo nie ma rozdziałów, a wydarzenia rozdziela zmiana perspektywy - raz czytamy spostrzeżenia Larysy, raz Gabriela. Styl autorki jest lekki i przystępny. Czego chcieć więcej od dobrej lektury?

"Ból i łzy. Tylko tyle dostajesz od tego świata."

   Larysa to taka zwykła nastolatka, z którą możecie utożsamiać siebie, bądź kogoś z otoczenia - wyjątek stanowi fakt, że spotkało ją coś nadzwyczajnego. Polubiłam bohaterów książki i naprawdę się przy niej nie nudziłam. Polecam, szczególnie, jeśli szukacie ciekawej lektury na wieczór.
 
 "Nie poddawaj się. Zaufaj swoim zmysłom, a przetrwasz. Zaufaj zmysłom."

   Ocena książki: 8/10
   Ilość stron: 288
   Autor: Melissa Darwood
   Wydawnictwo: Kobiece

sobota, 16 czerwca 2018

"Mroczny Krąg"

   "Wasz umysł to nie klatka. To ogród. I wymaga regularnej pielęgnacji."
Pewnie niewielu z Was słyszało o autorce Libbie Bray. A szkoda. Libba stworzyła świetną trylogię "Mroczny Krąg". Książka opowiada o szesnastoletniej Gemmie Doyle, która razem z rodziną mieszka w Indiach, lecz od zawsze marzy o wyjeździe do Anglii i nie potrafi dogadać się z matką. Pewnego dnia podczas zakupów na hinduskich bazarach kobieta umiera, a Gemma z ojcem przenoszą się do Londynu. Gemma trafia do Akademii Spence dla młodym dam, gdzie ma zostać przygotowana do roli przykładnej żony i matki - co bardzo jej się nie podoba. Jest pewna siebie osóbka o własnym zdaniu na każdy temat. Dziewczyna poznaje przystojnego hindusa Kartika, który podąża za nią z Indii i należy do tajemniczego bractwa Rakshana. Gemma odkrywa sekrety swojej matki... i dowiaduje się, kim naprawde jest. Razem z przyjaciółkami: Ann, Felicity i Pippą zgłębiają tajemnice Zakonu i Międzyświata. Jednak magia to nie tylko zabawa... Już wkrótce okaże się utrapieniem i źródłem poważnych problemów.

"Rzeczy nie są złe same z siebie. Stają się takie przez to, co z nimi robimy."

   Bohaterowie tych książek są tak świetnie wykreowani, że ma się wrażenie, że zaraz staną obok. Nikt nie jest tu wyidealizowany - każdy ma swoje wady, zalety i słabości. To książka, która mówi o prawach kobiet, trudzie dorastania, szukania własnego miejsca we wszechświecie, jak ważna jest walka o  swoje i nieprzejmowanie się opinią innych. Autorka pokazuje też, że to od nas, a nie od magii zależy nasze życie.

"Każde zakończenie stanowi początek samo w sobie."

   Powieść osadzona jest w dziewiętnastowiecznym Londynie, więc poza elementami fantastycznymi dostajemy elementy codziennego życia w tamtych czasach. Libba Bray zarysowała też wyraźnie podziały na klasy - człowiek nie może uwierzyć, że dwa wieki temu społeczeństwo było tak rozłamane - na tych, którzy pracowali w pocie czoła, aby zarobić na chleb i na arystokrację, która myślała tylko o tym, kto zrobi lepsze przyjęcie i za kogo wydać córkę.

"Ludzie popełniają błędy, Gemmo. Robimy złe rzeczy kierowani dobrymi pobudkami i dobre rzeczy ze złych pobudek."

   Styl autorki jest wręcz wyśmienity, Bray pisze w sposób podobny do Cassandry Clare.

"Takie właśnie jest życie - jedno wielkie kłamstwo. Iluzja, w której wszyscy odwracają wzrok i udają, że nie istnieje nic nieprzyjemnego, nie ma goblinów w ciemnościach, nie ma upiorów w duszy."

   Trylogia jest doprawdy genialna. Polecam wszystkim fanom fantastyki i wątków historycznych wplecionych w świetne młodzieżówki.
   Ocena: 10/10
   Autor: Libba Bray
   Wydawnictwo: Dolnośląskie
 

niedziela, 10 czerwca 2018

Zlot nastoletnich geniuszów, czyli "Geniusz. Gra"

   Dzięki uprzejmości wydawnictwa albatros miałam przyjemność przeczytać książkę Leopolda Gouta "Geniusz. Gra".
   Jest to książka opowiadająca o trójce geniuszy należących do LOŻY - tą nazwę wymyślił Rex. W skład tej głównej trójcy wchodzą czternastoletni Tunde z Nigerii, szesnastolatek Rex, którego rodzina nielegalnie przebywa w Stanach oraz szesnastoletnia Cai z Chin. Poznali się w internecie, a Gra przyczyni się do ich pierwszego spotkania w rzeczywistości.

"Żyjemy w dwudziestym pierwszym wieku, przyjaciele. Oczywiście, że jesteście śledzeni."

   Każdy z nich zajmuje się czymś innym; Rex to programista (jeden z najlepszych), Cai jest blogerką ujawniającą korupcję wśród chińskich urzędników, natomiast Tunde to inżynier, który musi pracować dla generała.
   Bardzo podobało mi się, że w tej powieści pojawiły się tematy rzadko poruszane w literaturze młodzieżowej. Dzięki tej pozycji można poznać życie w Chinach, zastanowić się nad problemami w Afryce i pogrążyć się w refleksji nad nielegalnymi imigrantami. Zaletą tej książki jest też fakt, że motywuje do nauki, choć z drugiej strony uświadamia, jak mało wiemy.
   Pierwsze sześćdziesiąt stron szło mi nieco opornie, aczkolwiek potem trudno było mi się oderwać od tej historii. Książka nie jest obszerna, a zakończenie utrzymuje w niepewności. Nie mogę już doczekać się kolejnej części!

"Chcę odtworzyć świat na nasze podobieństwo."

   Nie mogę też przemilczeć wydania tej książki. Jest przepiękna! Okładka cudownie się mieni, a w środku jest wiele rysunków i dodatków zachęcających do czytania i wspomagających w wyobrażeniu sobie niektórych przedmiotów.
   Język jest przystępny, co chwila czytelnik dostaje drobną ciekawostkę, a do tego narracja jest pierwszoosobowa. Czego chcieć więcej? "Geniusz" bardzo mi się podobał, jednak czuję, że pisarza stać na więcej niż nam pokazał w pierwszym tomie.

Ocena książki: 8,5/10
Ilość stron: 301
Autor: Leopoldo Gout
Wydawnictwo: Albatros

Spętani Przeznaczeniem

   Niedawno premierę miała długo wyczekiwana książka Veronici Roth, "Spętani Przeznaczeniem" - czyli kontynuacja "naznaczonych Śmiercią". Dzięki uprzejmości wydawnictwa jaguar miałam przyjemność zacząć czytanie jej jeszcze przed premierą. Jeśli śledzicie uważnie moje konto na Instagramie, wiecie, że już zrecenzowałam tą książkę. Skąd więc ten post? Postanowiłam rozbudować swoją recenzję ( dzięki wenie na pisanie), a blog jest do tego idealnym miejscem.

"Naprawdę ci na niej zależy? - pyta. - A może tylko manipulujesz nią, by osiągnąć swoje cele?"

   Książka zaczyna się na pokładzie statku, którym Akos, Cyra i reszta ekipy uciekła z areny w Shotet, gdzie zakończyła się akcja Naznaczonych. Już na samym początku spotyka nas szereg zaskakujących wydarzeń, których nikt się nie spodziewa. W drugim tomie mamy też okazję, aby lepiej poznać Cisi, Eijeha oraz Isae. Poznajemy tu kolejne planety i ich mieszkańców, nie możemy nadziwić się kolejnym wyjawionym sekretom i przeżywamy wszystkie działania bohaterów niczym nasze własne.

Wszystkim, czym był do tej pory...
Zdrajcą z mocy losu, Keresethem, Thuvhe...
...zostało mu odebrane."

   Veronica Roth udowadnia wszystkim tą powieścią, że nie spoczęła na laurach i dalej rozwija swoje umiejętności literackie. Uważam, że ten tom jest fenomenalny! Widać, że autorka zrobiła duże postępy - ta seria jest zdecydowanie lepsza od "Niezgodnej".

"Nie masz prawa... - zawołałam niskim głosem. - ...wybierać dla mnie ścieżki!"

   Przede wszystkim, nadal nie mogę wyjść z podziwu dla wyobraźni Roth - stworzyła całkiem nowe uniwersum z mnóstwem trudnych, oryginalnych nazw i imion - do tego świetnie zaplanowała wydarzenia, uknuła intrygi i wypchała książkę genialnymi cytatami.
   Nie mogę też przemilczeć tego, jak zbudowane są postacie. Każdy w tej książce jest wyrazisty i oryginalny - od razu rozpoznajemy, co jest typowe dla Cyry, a co dla Akosa. Każdy bohater przedstawiony jest z różnych stron, ma wady, zalety i własne zdanie, często sprzeczne z opinią większości.

"Odszedł.
Znów zostałam sama."

   W powieści spotykamy się z dwoma typami narracji - w rozdziałam z perspektywy Cyry to ona jest narratorką, natomiast w pozostałych rozdziałach mamy do czynienia z narratorem "wszechwiedzącym", czyli trzecioosobowym.

"Jeśli ty nie dasz rady, nikt nie da, powtórzyłam sobie. Jeśli ty nie zdołasz tego zrobić, przegramy, więc i ty również."

   Jedynym przewidywalnym wątkiem w tej książce była dla mnie relacja pomiędzy Cyrą i Akosem. "Spętani Przeznaczeniem" mają zdecydowanie więcej zalet niż wad - bo tych drugich właściwie nie zauważyłam.
   Myślę, że zdecydowanej większości spodoba się nowe dzieło Roth i szczerze polecam. Kto czeka ze mną na następną część?

Ocena książki: 9,5/10
Ilość stron: 480
Autor: Veronica Roth
Wydawnictwo: Jaguar